17.03.2021

Kogut z Kazimierza Dolnego

Kogut z Kazimierza Dolnego - Czytaj więcej
Z Nałęczowa płynnym ruchem przenosimy się nad Wisłę, do Kazimierza Dolnego , i zapytujemy: Czy kazimierski kogut nadaje się dla wegetarian? 🤔🤔🤔 Legenda mowi, że da się go dowieźć do domu, nie zjadłszy w aucie, ale nie potwierdza tego nauka (ani doświadczenie).

Czytaj więcej

1.03.2020

Warszawa - Kamienice na Starym Mieście

Warszawa - Kamienice na Starym Mieście - Czytaj więcej
Czy przyglądaliście się kiedyś kamienicom na warszawskiej starówce? Być może zauważyliście, że różnią się one od tych w Gdańsku, Toruniu, a już na pewno w Amsterdamie czy Brugii.

Czytaj więcej

1.09.2018

Wakacje na zachodzie Polski - Zachodniopomorskie i Lubuskie z dziećmi

Wakacje na zachodzie Polski - Zachodniopomorskie i Lubuskie z dziećmi - Czytaj więcej
Na co dzień jestem alegorią skromności i powściągliwości, ale są takie sfery, w których – musimy to sobie głośno powiedzieć – jestem zajebista. Zresztą, jeśli czytaliście tego posta , jeśli śledzicie nasz podróżniczy profil @wedrowneplemie na Instagramie, jeśli widzieliście mnie w akcji, to i tak już wiecie: organizuję wybitne wycieczki. I wybitnie nie udaje mi się ich opisywać na bieżąco.

Czytaj więcej

31.08.2017

Wakacje w drodze - Lublin, Roztocze, Sandomierz i Pogórze Karpackie z dziećmi

Wakacje w drodze - Lublin, Roztocze, Sandomierz i Pogórze Karpackie z dziećmi - Czytaj więcej
Jako matka zawodzę na wielu frontach. Długo by wymieniać te wszystkie słodkie płatki śniadaniowe, ogłupiające filmiki na YouTube, pominięte dawki ważnych leków ( chyba nie umrze, jak mu raz nie dam... ), rzucane znad ekranu komórki teraz nie mogę, synu (...bo gram w diamenty) , wciąganie odkurzaczem LEGO gdy dzieci nie patrzą, wycieranie podłogi w łazience ich ubraniami oraz niezliczone, NIEZLICZONE razy, gdy grzeszyłam nie tylko uczynkiem, nie tylko moją soczystą, polską mową, ale przede wszystkim myślą. Międzygwiezdna Sprężyna do Wystrzeliwania Dzieci w Kosmos jest w mojej wyobraźni dopracowana w najdrobniejszych szczegółach. Jednakowoż... jest jedna rzecz, która wybiela mnie w moich własnych oczach. Gdy o niej myślę, widzę siebie jako supermatkę: w nimbie chwały, z powiewającą na wietrze karminową peleryną i szczerozłotą koroną na głowie. Bo otóż, moi drodzy, otóż ja... Organizuję zajebiste wakacje.

Czytaj więcej

29.08.2016

Nasz skandynawski trip, czyli jak przejechać 4,5 tys. km z dziećmi i nie zwariować

Nasz skandynawski trip, czyli jak przejechać 4,5 tys. km z dziećmi i nie zwariować - Czytaj więcej
Szczerze mówiąc, nigdy się specjalnie o taką podróż nie prosiłam. Spośród dziesiątek ciekawych wakacyjnych destynacji raczej nie wybrałabym Skandynawii, ba - nie wybrałabym zagranicy w ogóle, bo od kilku lat jestem prawdziwą turystką-patriotką. W zeszłym roku przejechaliśmy Polskę od Helu po Dolny Śląsk, tym razem chciałam wybrać się na Roztocze lub do Borów Tucholskich...

Czytaj więcej

26.07.2015

Muzeum Neonów

Muzeum Neonów - Czytaj więcej
Podobno takich neonów, jak w Polsce w latach 60. i 70. XX wieku, nie było nigdzie indziej. Sterowana odgórnie akcja neonizacji sprawiła, że polskie miasta co noc rozbłyskiwały subtelną łuną świetlnych znaków i napisów. Ponieważ wolny rynek właściwie nie istniał, główną funkcją neonów nie była reklama, a informacja. W przeciwieństwie do szpecących dziś przestrzeń publiczną szyldów i bannerów, neony wisiały towarzysko, jeden obok drugiego, nie zasłaniając się nawzajem. Przeciwnie - dobierano je tak, aby do siebie pasowały i tworzyły większą, spójną kompozycję. Bez chaosu i pstrokacizny dzisiejszych tandetnych reklam, za to w przemyślany i ściśle zaplanowany sposób zdobiły nocne ulice.

Czytaj więcej